rio cleaning
Blog
serwisu sprzątającego

Dlaczego firmy zmieniają serwis sprzątający już po kilku miesiącach współpracy

O czym przeczytasz w tym artykule

Nie każda współpraca z firmą sprzątającą kończy się po kilku latach. Czasami kończy się po kilku miesiącach.

W RIO Cleaning regularnie spotykamy się z sytuacjami, gdy nowy klient trafia do nas po wcześniejszych doświadczeniach z innym wykonawcą. Co ciekawe, przyczyna zmiany bardzo rzadko brzmi: „biuro było brudne”. Znacznie częściej problemy zaczynają się od drobiazgów, które z czasem zamieniają się w stałe źródło frustracji.

Przepełnione kosze po weekendzie. Niewytarte ślady po kawie w kuchni. Brak papieru w jednej z łazienek mimo wcześniejszego zgłoszenia. Każda z tych rzeczy osobno wydaje się niewielka. Razem pokazują, że gdzieś w procesie pojawiła się luka.

Wiele takich sytuacji można przewidzieć już na etapie wyboru firmy sprzątającej dla biura.

Dlaczego najtańsza oferta często okazuje się najdroższym rozwiązaniem

Kilka miesięcy temu podczas audytu jednego z biurowców w Warszawie analizowaliśmy zakres usług realizowanych przez poprzedniego wykonawcę. Zarząd budynku zdecydował się na zmianę firmy po niespełna pół roku współpracy.

Powód nie był oczywisty.

Na papierze wszystko wyglądało dobrze. Cena była o około 15% niższa od konkurencyjnych ofert. Dopiero po porównaniu harmonogramu z rzeczywistym wykorzystaniem budynku okazało się, że miesięcznie brakowało około 35–40 roboczogodzin potrzebnych do utrzymania oczekiwanego standardu.

W praktyce oznaczało to, że część prac wykonywano rzadziej, niż zakładali najemcy. Kuchnie były odświeżane zgodnie z harmonogramem, ale przy faktycznej liczbie pracowników wymagały dodatkowych interwencji. Podobnie wyglądała sytuacja w sanitariatach.

To jeden z powodów, dla których sam koszt usługi nie powinien być głównym kryterium wyboru.

Dlatego przed podpisaniem umowy warto poprosić o szczegółowy harmonogram prac oraz informację, ile godzin miesięcznie faktycznie przewidziano dla obiektu.

Właśnie temu służy darmowy audit czystości. Zdarza się, że już podczas pierwszej wizyty można zauważyć rozbieżność między rzeczywistymi potrzebami budynku a zakresem prac zapisanym w ofercie.

Skąd biorą się pierwsze problemy z serwisem sprzątającym

Większość administratorów zakłada, że jeśli coś pójdzie nie tak, stanie się to po roku lub dwóch latach współpracy.

W rzeczywistości pierwsze sygnały ostrzegawcze pojawiają się zwykle znacznie szybciej.

Najczęściej między drugim a trzecim miesiącem.

To właśnie wtedy zaczynają wychodzić na jaw problemy z serwisem sprzątającym, które wcześniej były niewidoczne podczas procesu sprzedażowego.

Co ciekawe, reklamacje rzadko dotyczą podłóg czy biurek.

Znacznie częściej powtarzają się trzy obszary:

  • kuchnie pracownicze;
  • sanitariaty;
  • sale konferencyjne.

Powód jest prosty. To miejsca użytkowane przez wiele osób każdego dnia. Nawet niewielkie zaniedbanie staje się szybko zauważalne.

Podczas rozmowy z wykonawcą warto zadać jedno konkretne pytanie:

Jak wygląda procedura postępowania po zgłoszeniu reklamacji i ile czasu zajmuje jej obsługa?

Jeżeli odpowiedź jest ogólna albo nie ma jasno określonych terminów, warto potraktować to jako sygnał ostrzegawczy.

Jak sprawdzić, czy kontrola jakości naprawdę istnieje

Wiele ofert zawiera informację o koordynatorze obiektu.

To dobrze, ale samo stanowisko niczego jeszcze nie gwarantuje.

Znacznie ważniejsze jest to, czy firma posiada procedury kontrolne.

Podczas spotkania warto zapytać:

  1. Jak często wykonywane są kontrole jakości?
  2. Czy wyniki są dokumentowane?
  3. Kto zastępuje koordynatora podczas jego nieobecności?

To proste pytania, ale odpowiedzi bardzo szybko pokazują różnicę między uporządkowanym procesem a działaniem „na bieżąco”.

W dużych biurach dodatkowym wsparciem bywają rozwiązania technologiczne. Nie dlatego, że zastępują pracowników, ale dlatego, że pozwalają zachować powtarzalność.

W niektórych obiektach RIO Cleaning wykorzystuje roboty sprzątające Keenon oraz Ecovacs do obsługi dużych ciągów komunikacyjnych. Dzięki temu personel może skupić się na strefach wymagających pracy manualnej i bieżącej kontroli.

Dlaczego rotacja personelu bywa większym problemem niż zabrudzona podłoga

Administratorzy często zwracają uwagę na efekt końcowy sprzątania.

Znacznie rzadziej pytają o stabilność zespołu.

Tymczasem właśnie tutaj zaczynają się problemy, które później trudno rozwiązać.

Jeden z klientów z warszawskiej Woli opowiadał, że przez dwa miesiące praktycznie co tydzień spotykał nowe osoby odpowiedzialne za obsługę budynku. Każda z nich musiała od początku poznawać specyfikę obiektu.

Nie wiedziała, które sale konferencyjne powinny być przygotowane przed spotkaniami zarządu.

Nie znała harmonogramu wydarzeń.

Nie wiedziała, gdzie przechowywane są materiały eksploatacyjne.

Efekt?

Rosnąca liczba drobnych błędów, których nie widać w raporcie jakości, ale które odczuwa każdy użytkownik biura.

Przed podpisaniem umowy warto więc zapytać nie tylko o liczbę pracowników, ale również o średni okres pracy osób przypisanych do obiektu.

Dlaczego środki czystości i ubezpieczenie mają znaczenie dopiero wtedy, gdy pojawia się problem

Mało który administrator pyta o rodzaj wykorzystywanej chemii.

Do momentu, gdy w kuchni utrzymuje się nieprzyjemny zapach mimo codziennego sprzątania albo gdy niektóre powierzchnie zaczynają szybciej się zużywać.

Kilka lat temu jednym z najczęściej zgłaszanych problemów w biurach były nie tyle zabrudzenia, co utrzymujące się zapachy w aneksach kuchennych i strefach socjalnych. Powierzchnie wyglądały na czyste, ale pracownicy regularnie zgłaszali uwagi dotyczące komfortu użytkowania tych pomieszczeń.

To właśnie w takich miejscach dobór odpowiednich środków ma większe znaczenie niż mogłoby się wydawać. W RIO Cleaning wykorzystujemy środki ENZIM, które dobrze sprawdzają się w przestrzeniach intensywnie użytkowanych przez pracowników. W praktyce największą różnicę widać nie na zdjęciach „przed i po”, ale w liczbie zgłoszeń dotyczących sanitariatów, kuchni i stref wspólnych.

Podobnie wygląda kwestia ubezpieczenia.

Nikt nie pyta o polisę OC, kiedy wszystko działa prawidłowo.

Pytania pojawiają się dopiero wtedy, gdy dochodzi do uszkodzenia wyposażenia lub kosztownego sprzętu.

Z tego powodu warto wcześniej sprawdzić zakres ochrony wykonawcy. RIO Cleaning posiada ubezpieczenie OC na kwotę 1 mln zł, co daje klientom dodatkowe zabezpieczenie w przypadku nieprzewidzianych zdarzeń.

Krótki checklist przed wyborem firmy sprzątającej

Jeżeli po spotkaniu handlowym nie znasz odpowiedzi na poniższe pytania, warto je doprecyzować przed podpisaniem umowy:

  • Ile godzin pracy miesięcznie przewidziano dla mojego obiektu?
  • Jak wygląda procedura reklamacyjna?
  • Jak często wykonywane są kontrole jakości?
  • Jaka jest rotacja personelu?
  • Kto odpowiada za zastępstwa?
  • Czy firma posiada polisę OC?
  • Jakimi środkami czystości pracuje zespół?
  • Czy przed rozpoczęciem współpracy możliwy jest audyt obiektu?

W praktyce odpowiedzi na te kilka pytań pozwalają uniknąć większości problemów, które później stają się powodem zmiany wykonawcy.

FAQ

Jak rozpoznać dobrą firmę sprzątającą?

Dobra firma potrafi szczegółowo wyjaśnić sposób organizacji pracy, procedury kontroli jakości, system zastępstw oraz zakres odpowiedzialności za realizowaną usługę.

Po jakim czasie najczęściej pojawiają się problemy ze sprzątaniem biura?

Najwięcej sygnałów ostrzegawczych pojawia się zwykle w ciągu pierwszych 2–3 miesięcy współpracy.

Czy warto przeprowadzić audyt obiektu przed podpisaniem umowy?

Tak. Audit pozwala zweryfikować rzeczywiste potrzeby budynku i uniknąć błędnej wyceny opartej wyłącznie na metrażu.

Co powinno znaleźć się w ofercie firmy sprzątającej?

Oferta powinna zawierać zakres prac, harmonogram, liczbę godzin pracy, procedury kontroli jakości, informacje o zastępstwach oraz dane dotyczące ubezpieczenia OC.