rio cleaning
Blog
przychodni

Jak ustalić częstotliwość sprzątania przychodni we Wrocławiu?

Osoba odpowiedzialna za organizację placówki próbuje ułożyć harmonogram i zaczyna od najprostszego pytania: jak często sprzątać przychodnię? Szybko okazuje się jednak, że to pytanie jest zbyt ogólne. Poczekalnia, gabinet, toaleta, recepcja i pomieszczenie administracyjne są używane w zupełnie inny sposób — trudno więc przypisać im jedną, wspólną częstotliwość.

Czy częstotliwość sprzątania można w ogóle przypisać całej przychodni jako jednemu obiektowi, czy trzeba określać ją osobno dla konkretnych przestrzeni i sytuacji?

Jedna częstotliwość dla całej przychodni to zbyt prosty model

Harmonogram obiektu to coś innego niż jedna, wspólna częstotliwość dla wszystkich wykonywanych prac. W jednej placówce mogą jednocześnie funkcjonować różne rodzaje cykli: prace wykonywane regularnie i zaplanowane z góry, prace o różnej częstotliwości w zależności od pomieszczenia, działania podejmowane w reakcji na konkretną sytuację oraz prace okresowe, wykonywane rzadziej niż codziennie.

Dobrze zbudowany harmonogram nie jest więc jedną liczbą opisującą całą placówkę — jest systemem kilku różnych cykli działających równolegle.

Funkcja pomieszczenia jest punktem wyjścia do harmonogramu

To, jak często dane pomieszczenie wymaga obsługi, zaczyna się od pytania o jego funkcję, a nie od ogólnej powierzchni czy nazwy placówki:

  • gabinet — przestrzeń bezpośrednio związana z udzielaniem świadczeń zdrowotnych;
  • poczekalnia — wspólna zona, z której korzystają zmieniający się w ciągu dnia pacjenci;
  • toalety — osobny typ przestrzeni, z własnym sposobem użytkowania;
  • recepcja — jednocześnie stanowisko pracy personelu i punkt kontaktu z pacjentami;
  • ciągi komunikacyjne — przestrzeń stałego przemieszczania się osób między pomieszczeniami;
  • pomieszczenia administracyjne i socjalne — pełnią inną funkcję niż przestrzenie bezpośrednio związane z udzielaniem świadczeń zdrowotnych.

Każde z tych pomieszczeń pełni inną rolę, więc żadne z nich nie powinno automatycznie dziedziczyć częstotliwości ustalonej dla innego typu przestrzeni.

Harmonogram i reakcja na bieżącą sytuację to dwie różne rzeczy

Nawet dobrze ułożony harmonogram nie oznacza, że między zaplanowanymi cyklami nic się nie dzieje. Warto rozdzielić dwa poziomy organizacji pracy:

  • działania planowane — regularne prace przypisane do konkretnych pomieszczeń i wykonywane według ustalonego harmonogramu;
  • działania sytuacyjne — prace podejmowane wtedy, gdy pojawia się konkretna potrzeba wymagająca reakcji poza zaplanowanym cyklem.

Harmonogram odpowiada na przewidywalny sposób funkcjonowania placówki. Nie zastępuje jednak reakcji na sytuacje, które pojawiają się pomiędzy zaplanowanymi cyklami.

Poczekalnia dobrze pokazuje, dlaczego sama liczba „razy dziennie” niewiele mówi

Poczekalnia jest dobrym przykładem tego, dlaczego pojedyncza częstotliwość zapisana na papierze nie opisuje w pełni rzeczywistych warunków. Intensywność jej użytkowania może się zmieniać w ciągu dnia. Różne elementy tej samej przestrzeni — krzesła, podłoga czy kosze — są użytkowane w różny sposób. Stan pomieszczenia może się zmienić jeszcze zanim nadejdzie kolejny zaplanowany serwis.

Ta sama częstotliwość zapisana w harmonogramie może więc opisywać zupełnie inne warunki eksploatacyjne w różnych dniach czy porach — sam zapis „sprzątanie X razy dziennie” nie mówi jeszcze, czy rzeczywiście odpowiada temu, co dzieje się w danym pomieszczeniu.

Dezynfekcja nie jest synonimem częstszego sprzątania

Warto rozdzielić dwa różne pojęcia, które łatwo ze sobą pomylić. Sprzątanie i dezynfekcja nie są dwoma stopniami tej samej intensywności — to różne działania, które mogą, ale nie muszą, iść w parze w zależności od funkcji danego pomieszczenia i obowiązujących w placówce procedur.

Podnoszenie standardu placówki nie oznacza automatycznie nieograniczonego zwiększania częstotliwości dezynfekcji. Polskie przepisy nie ustalają jednej, uniwersalnej częstotliwości sprzątania czy dezynfekcji obowiązującej dla całego obiektu — nakładają natomiast na placówkę obowiązek prowadzenia i dokumentowania własnych procedur higieniczno-sanitarnych. Sposób organizacji tych działań powinien więc wynikać z procedur obowiązujących w konkretnej placówce oraz charakteru poszczególnych pomieszczeń i wykonywanych w nich czynności.

Co trzeba ustalić przed ułożeniem harmonogramu?

Zanim powstanie harmonogram, warto odpowiedzieć na kilka pytań dla każdej przestrzeni z osobna:

  • jaką funkcję pełni dane pomieszczenie;
  • w jaki sposób jest ono użytkowane;
  • jakie powierzchnie i wyposażenie się w nim znajdują;
  • jakie procedury obowiązują w konkretnej placówce;
  • które działania są planowane, a które wykonywane sytuacyjnie;
  • jak kontrolowany jest efekt wykonanych prac;
  • kiedy zmiana sposobu użytkowania przestrzeni uzasadnia ponowną ocenę harmonogramu.

Ostatni punkt jest szczególnie istotny — dzięki niemu harmonogram nie staje się raz ustaloną, niezmienną tabelą, tylko roboczym modelem, który można aktualizować. Takie podejście pozwala lepiej zaplanować sprzątanie placówek medycznych we Wrocławiu, ponieważ częstotliwość można wtedy określać dla konkretnych pomieszczeń i rodzajów prac, zamiast przypisywać jedną wartość całemu obiektowi.

Częstotliwość powinna wynikać z realiów konkretnej placówki

Pytanie „jak często trzeba sprzątać przychodnię?” warto więc zastąpić kilkoma bardziej precyzyjnymi: jakie pomieszczenie, jaka czynność, w jakim cyklu, według jakiej procedury i co powoduje potrzebę dodatkowej reakcji poza zaplanowanym harmonogramem.

Podobna zasada dotyczy zresztą regularnego sprzątania przychodni niezależnie od miasta — częstotliwość ma sens dopiero wtedy, gdy wiadomo, jakiego pomieszczenia i jakiego rodzaju prac dotyczy, a nie gdy jest jedną liczbą przypisaną do całego obiektu.