rio cleaning
Blog
Problemy ze sprzątaniem biur w Warszawie

Najczęstsze problemy ze sprzątaniem biur w nowoczesnych biurowcach

Jeszcze kilka lat temu większość biur w Warszawie sprzątało się dość przewidywalnie. Wieczorem odkurzanie, rano szybkie sprawdzenie toalet i temat był zamknięty. Dzisiaj w nowych biurowcach to już zwykle nie działa. Zwłaszcza tam, gdzie przez jedno piętro przewija się codziennie kilkaset osób, a kuchnia bywa używana częściej niż sala konferencyjna.

Najbardziej widać to w okolicach ronda Daszyńskiego i na Woli. W nowoczesnych budynkach typu Varso czy Generation Park samo „posprzątanie biura” nie rozwiązuje jeszcze problemu. Coraz więcej firm zaczyna zwracać uwagę na regularne utrzymanie czystości biur, a nie tylko jednorazowy serwis wykonywany po zakończeniu pracy. Często trudniejsze okazuje się utrzymanie wrażenia porządku przez cały dzień.

I właśnie tutaj zaczynają się rzeczy, o których rzadko mówi się w ofertach firm sprzątających.

W open space biuro brudzi się inaczej niż jeszcze kilka lat temu

Najwięcej zmieniły otwarte przestrzenie. W klasycznych układach gabinetowych zabrudzenia rozkładały się równomiernie. W open space wszystko kumuluje się w kilku punktach — przy wejściach, ekspresach do kawy, drukarkach i małych salach spotkań.

Co ciekawe, pracownicy rzadko zwracają uwagę na sam kurz. Znacznie częściej pojawia się komentarz, że „biuro wygląda na zmęczone” albo „od rana jest jakiś bałagan”. To bardziej kwestia odbioru przestrzeni niż jednego konkretnego zabrudzenia.

Po godzinie 11:00 bardzo często widać już:

  • ślady butów przy windach;
  • zabrudzenia na ciemnych wykładzinach;
  • odciski dłoni na szkle;
  • kubki zostawione w strefach wspólnych;
  • przepełnione kosze bio w kuchniach.

W jednym z biur przy rondzie Daszyńskiego długo nie było wiadomo, dlaczego regularnie pojawiają się uwagi dotyczące czystości, mimo codziennego serwisu. Dopiero później okazało się, że problem pojawiał się wyłącznie między 12:00 a 14:00, kiedy największy ruch był przy kuchniach i małych salkach. Samo wieczorne sprzątanie nie miało tu większego znaczenia.

W praktyce właśnie dlatego biura na Woli wymagają innego harmonogramu niż mniejsze powierzchnie w starszych częściach miasta. W wielu przypadkach lepiej sprawdza się krótszy serwis wykonywany kilka razy dziennie niż jedno dokładne sprzątanie wieczorem.

Biura na Woli mają swoje własne problemy eksploatacyjne

Nowe biurowce na Woli wyglądają efektownie, ale z punktu widzenia utrzymania czystości bywają wymagające. Część administratorów ogranicza korzystanie z wind technicznych w określonych godzinach, przez co ekipy serwisowe mają bardzo małe okna czasowe na transport sprzętu czy worków z odpadami.

Do tego dochodzą duże lobby, przeszklone wejścia i ciągły ruch gości.

Zimą największym problemem wcale nie jest błoto. Znacznie gorzej działa drobna sól nanoszona na ciemne podłogi przy recepcjach. W wielu budynkach ślady pojawiają się praktycznie kilkanaście minut po wyczyszczeniu wejścia.

W praktyce właśnie dlatego nowoczesne biurowce wymagają zupełnie innej organizacji pracy serwisu niż starsze powierzchnie biurowe.

W jednym z biur IT przy ulicy Prostej największym problemem okazały się… szklane salki konferencyjne. Były czyszczone regularnie, ale po kilkunastu minutach znowu wyglądały na zabrudzone przez ślady dłoni i markery używane podczas spotkań. Finalnie więcej sensu miało szybkie doczyszczanie punktowe kilka razy dziennie niż dokładne mycie całej powierzchni raz wieczorem.

Nie każda chemia sprawdza się w nowoczesnych biurowcach

W nowych biurach jest dziś sporo powierzchni, które źle znoszą przypadkowe środki czystości. Dotyczy to szczególnie matowych frontów, elementów aluminiowych, paneli winylowych i części akustycznych.

Dlatego coraz więcej obiektów odchodzi od uniwersalnej chemii gospodarczej. W praktyce dobrze sprawdzają się preparaty ENZIM od polskiego producenta, zwłaszcza w kuchniach i miejscach, gdzie problemem są zapachy albo zabrudzenia organiczne.

To nie są rzeczy, które widać od razu po jednej usłudze. Różnica pojawia się zwykle po kilku miesiącach — mniej smug na ciemnych powierzchniach, wolniejsze zużywanie wykładzin i mniej reklamacji dotyczących zapachów.

Roboty sprzątające coraz częściej pojawiają się w dużych biurowcach

Podobnie wygląda temat automatyzacji. Jeszcze niedawno roboty sprzątające kojarzyły się głównie z marketingiem, ale w dużych biurowcach rzeczywiście zaczynają mieć sens. Dotyczy to przede wszystkim szerokich ciągów komunikacyjnych oraz lobby, gdzie utrzymanie stałej czystości przez cały dzień jest trudne przy klasycznym modelu pracy.

W części warszawskich biurowców wykorzystywane są już rozwiązania Keenon oraz Ecovacs jako wsparcie codziennego utrzymania powierzchni.

Nie zastępują standardowego serwisu, ale pomagają utrzymać regularność czyszczenia w miejscach o największym ruchu.

Dlaczego firmy zmieniają serwis sprzątający mimo poprawnie wykonanej usługi

Najczęściej problem nie pojawia się od razu. Przez pierwsze tygodnie wszystko wygląda dobrze, a później zaczynają wychodzić drobne rzeczy:

  • brak kontroli stref wspólnych po południu;
  • zbyt późne uzupełnianie materiałów higienicznych;
  • słaba komunikacja z administracją;
  • niedopasowane godziny pracy serwisu;
  • brak reakcji na zmieniające się obłożenie biura.

To zwykle nie są duże błędy. Bardziej suma małych niedociągnięć, które po kilku miesiącach zaczynają być widoczne dla pracowników.

Dlatego przy większych powierzchniach coraz częściej standardem staje się:

  • darmowy audit czystości przed rozpoczęciem współpracy;
  • elastyczny harmonogram prac;
  • bieżąca kontrola jakości;
  • szybka reakcja na zgłoszenia administracji i pracowników;
  • możliwość pracy poza standardowymi godzinami;
  • ubezpieczenie OC na poziomie 1 mln zł.

Dzisiaj sprzątanie biur w Warszawie coraz rzadziej polega wyłącznie na wieczornym odkurzaniu powierzchni. W wielu nowoczesnych budynkach bardziej przypomina stałe zarządzanie przestrzenią, która przez kilkanaście godzin dziennie pozostaje intensywnie użytkowana.

FAQ

Jak często powinno odbywać się sprzątanie biur w nowoczesnych biurowcach?

W większości nowoczesnych biur samo sprzątanie wieczorne nie wystarcza. Przy dużej liczbie pracowników rekomendowany jest również serwis dzienny obejmujący kuchnie, toalety, sale konferencyjne oraz ciągi komunikacyjne. Dzięki temu łatwiej utrzymać stały poziom czystości przez cały dzień.

Dlaczego biura open space brudzą się szybciej?

Open space generuje większy ruch pracowników oraz intensywniejsze użytkowanie części wspólnych. Najszybciej zabrudzenia pojawiają się przy wejściach, windach, kuchniach i małych salach spotkań. W takich przestrzeniach standardowe sprzątanie wykonywane raz dziennie często okazuje się niewystarczające.

Jakie środki najlepiej sprawdzają się podczas sprzątania biur klasy A?

W nowoczesnych biurowcach najczęściej stosuje się profesjonalne środki przeznaczone do powierzchni komercyjnych i premium. W wielu obiektach wykorzystywane są preparaty ENZIM od polskiego producenta, szczególnie przy powierzchniach matowych, szkle oraz strefach socjalnych.

Czy roboty sprzątające sprawdzają się w biurowcach?

Tak, szczególnie w lobby, recepcjach oraz na dużych ciągach komunikacyjnych. Roboty sprzątające marek Keenon i Ecovacs pomagają utrzymać regularność czyszczenia w miejscach o największym natężeniu ruchu.

Na co firmy zwracają uwagę przy wyborze serwisu sprzątającego?

Najczęściej znaczenie mają:

  • doświadczenie w obsłudze biurowców klasy A;
  • elastyczny harmonogram prac;
  • kontrola jakości;
  • możliwość wykonania darmowego audytu czystości;
  • ubezpieczenie OC;
  • szybka reakcja na problemy zgłaszane przez administrację lub pracowników.

Czy ubezpieczenie OC firmy sprzątającej jest ważne?

Tak. W nowoczesnych biurach znajdują się kosztowne elementy wyposażenia, sprzęt IT oraz powierzchnie premium. Dlatego wiele firm wymaga od wykonawców posiadania ubezpieczenia OC, często na poziomie minimum 1 mln zł.