rio cleaning
Blog
Robot

Czy robot sprzątający sprawdzi się w biurowcach we Wrocławiu?

Dwa biurowce mogą mieć porównywalną powierzchnię. W jednym znaczną część podłogi stanowią otwarte, powtarzalne ciągi komunikacyjne. W drugim przeważają gabinety, meble, drzwi i niewielkie pomieszczenia o zmiennej organizacji przestrzeni. W obu przypadkach można powiedzieć „duże biuro”, ale warunki do automatyzacji sprzątania są zupełnie inne.

Które cechy przestrzeni mają znaczenie dla oceny, czy robot rzeczywiście przejmie część regularnych prac, zamiast stać się dodatkowym urządzeniem wymagającym obsługi?

Robot nie sprząta „biurowca” — wykonuje konkretne zadanie

Pytanie „czy robot nadaje się do biurowca” jest zbyt ogólne, żeby dało się na nie odpowiedzieć. Najpierw trzeba ustalić:

  • co robot ma robić — jakie konkretne zadanie ma zostać zautomatyzowane;
  • gdzie ma pracować — jaka powierzchnia rzeczywiście będzie dla niego dostępna;
  • jak ma się poruszać — czy trasa jest powtarzalna i jakie ograniczenia występują po drodze;
  • kiedy ma pracować — w jakich godzinach dana przestrzeń jest dostępna;
  • co zmienia się między cyklami — czy warunki pozostają podobne, czy wymagają ciągłego dostosowania.

Obiekt jako całość i konkretne zadanie do zautomatyzowania to dwie różne rzeczy — dopiero to drugie pozwala ocenić, czy dane rozwiązanie ma sens.

Duża powierzchnia nie zawsze oznacza dużą powierzchnię dla robota

Powierzchnia całkowita biurowca i powierzchnia realnie dostępna do automatyzacji to nie to samo. Z ogólnego metrażu obiektu część przestrzeni mogą zajmować:

  • gabinety i niewielkie pomieszczenia;
  • strefy z gęsto rozmieszczonymi meblami;
  • schody;
  • progi i inne ograniczenia trasy;
  • tymczasowe przeszkody pojawiające się w ciągu dnia;
  • przestrzenie, do których dostęp jest ograniczony w określonych godzinach.

Nie oznacza to, że robot z zasady nie poradzi sobie w żadnym z tych przypadków — możliwości konkretnych urządzeń różnią się między sobą. Metraż zaczyna mieć znaczenie dopiero wtedy, gdy wiadomo, jaka część powierzchni tworzy rzeczywiście dostępny i powtarzalny obszar pracy. Nie każdy biurowiec jest jedną przestrzenią dla robota, a nie każda dostępna przestrzeń oznacza jeszcze zadanie warte automatyzacji.

Gdzie automatyzacja ma najwięcej sensu?

Zamiast szukać biurowców, które „nadają się” do robota, lepiej szukać zadań, które mają odpowiednie cechy:

  • stosunkowo powtarzalna geometria przestrzeni;
  • wystarczająca powierzchnia rzeczywiście dostępnej podłogi;
  • powtarzalna trasa, nie wymagająca za każdym razem innego przebiegu;
  • ograniczona liczba stale zmieniających się przeszkód;
  • możliwość wyznaczenia wyraźnego okna pracy;
  • zadanie, które da się wykonywać regularnie według podobnego scenariusza.

Korytarze, lobby czy otwarte przestrzenie biurowe bywają dobrym punktem wyjścia do takiej oceny, ale nie są automatyczną gwarancją, że konkretne urządzenie się tam sprawdzi. Przy wyborze robota sprzątającego do biur warto więc zacząć nie od samego metrażu obiektu, lecz od wskazania powierzchni i zadań, które rzeczywiście mają zostać zautomatyzowane.

Co zmieniają przeszkody, drzwi i zmienna aranżacja?

Na ocenę konkretnej przestrzeni mogą mieć znaczenie między innymi:

  • stałe elementy wyposażenia — na przykład układ mebli;
  • przeszkody tymczasowe — przedmioty pojawiające się na trasie tylko w określonych sytuacjach;
  • drzwi i podział na strefy — robot musi mieć możliwość dotarcia do obszaru, który ma obsłużyć;
  • zmiany organizacji przestrzeni — trasa dostępna jednego dnia nie musi wyglądać identycznie kolejnego;
  • ruch osób — urządzenie może pracować w przestrzeni, która równocześnie pozostaje użytkowana;
  • podział na piętra — przejście między nimi może wymagać dodatkowych rozwiązań technicznych lub organizacyjnych.

Przejście między piętrami nie powinno być traktowane jako oczywista część autonomicznej pracy — trzeba sprawdzić możliwości konkretnego urządzenia i infrastruktury budynku, ponieważ różne rozwiązania różnią się pod tym względem.

LiDAR pomaga w nawigacji, ale nie rozwiązuje każdego problemu

System nawigacji oparty na LiDAR może pomagać urządzeniu tworzyć mapę otoczenia, określać własne położenie i planować trasę. Nie oznacza to jednak, że sama obecność takiego systemu przesądza o przydatności robota w konkretnym biurowcu.

Ważniejsze jest to, jak cały system radzi sobie z rzeczywistą geometrią obiektu, przeszkodami pojawiającymi się w ciągu dnia i zmianami zachodzącymi podczas pracy. Konkretne możliwości nawigacyjne różnią się między modelami, dlatego warto je sprawdzać indywidualnie, a nie zakładać, że każde rozwiązanie oparte na LiDAR działa identycznie.

Czy praca nocna ułatwia automatyzację?

Praca poza godzinami największego ruchu może ograniczyć:

  • kolizje z bieżącym użytkowaniem przestrzeni;
  • liczbę osób pojawiających się na trasie urządzenia.

Nadal trzeba jednak sprawdzić:

  • dostępność poszczególnych stref;
  • otwarcie lub zamknięcie drzwi;
  • możliwość przejścia między obszarami lub piętrami;
  • inne prace wykonywane w tym samym czasie;
  • sposób przygotowania przestrzeni;
  • sposób obsługi urządzenia.

Noc jest więc potencjalnym oknem pracy, jeśli budynek jest do tego organizacyjnie przygotowany — a nie rozwiązaniem, które automatycznie ułatwia automatyzację.

Robot nie musi zastępować całego serwisu, żeby mieć sens

Łatwo wpaść w fałszywy wybór: albo robot zastępuje firmę sprzątającą, albo nie ma sensu go wdrażać. W praktyce urządzenie może być przydatne do części powtarzalnych zadań, podczas gdy pozostałe prace nadal wykonuje personel.

Robot może przejąć powtarzalne zadanie wykonywane na odpowiedniej dla danego urządzenia powierzchni. Poza zakresem automatyzacji pozostają natomiast zadania wymagające reakcji na zmieniające się sytuacje, dostępu do miejsc nieobsługiwanych przez urządzenie albo decyzji, których nie da się sprowadzić do stałego scenariusza. Miarą przydatności robota nie musi być więc skala zastąpienia pracy ręcznej. Ważniejsze jest to, czy urządzenie przejmuje konkretny, powtarzalny fragment pracy bez tworzenia większej liczby nowych czynności organizacyjnych.

Jak ocenić biurowiec przed wdrożeniem robota?

Przed wyborem urządzenia warto ustalić:

  • jakie zadanie ma zostać zautomatyzowane;
  • jaka powierzchnia jest rzeczywiście dostępna dla urządzenia;
  • jak wygląda geometria i podział tej przestrzeni;
  • jakie przeszkody pojawiają się regularnie;
  • czy robot musi przemieszczać się między odrębnymi strefami lub piętrami;
  • w jakich godzinach przestrzeń jest dostępna;
  • co nadal będzie wymagało pracy ręcznej;
  • jak będzie wyglądać obsługa urządzenia i reakcja na wyjątki.

Przy planowaniu sprzątania biur we Wrocławiu robot warto więc traktować jako jeden z elementów modelu obsługi obiektu, a nie jako punkt wyjścia do organizacji całego serwisu.

Odpowiedzią nie jest proste „robot sprawdzi się” albo „robot się nie sprawdzi”. Sensowniej jest odpowiedzieć na cztery pytania: co ma robić, gdzie ma to robić, kiedy dana przestrzeń jest dla niego dostępna i co pozostaje poza zakresem automatyzacji. Dopiero te odpowiedzi pokazują, czy w konkretnym biurowcu automatyzacja rzeczywiście ma sens.